-

gorylisko : człekokształtny aspirujący do bycia Człowiekiem jakim był Jezus...daleko mi do Niego ale się staram...

Witkacy wspomnienie o nim

Wspomnienie o Witkacym... poniżej w  tylewizji poświęcone jego pamięci z konkluzją, ze patrząc na dzisiejsze wygłupy ludzi z tytułami profesorów... trudno nie oprzeć się konkluzji w pieśni... "jesteście, państwo wybaczą, jesteście wierszem idioty odbitym na powielaczu"

Panie Boss masz pan rację, historycy wiedzą lepiej... ale Gintrowski śpiewa dobrze... ;-)

 
a tutaj dla przypomnienia całość autoportrety Witkacego
 
 
a tutaj dla przypomnienia Modlitwa o wschodzie słońca

nie wiem jak koleżeństwo ale ja Witkacego szanuję za jego twórczość...choć  można miec do niego sporo zastrzeżeń... choćby jego opinia, ze Polska powinna być prawosławna... gdyby była bylibyśmy rosją dzisiaj... obrazy jak na mój gust zbyt pastelowe... ale  to nie są dzisejsze bohomazy czy instalacje... ciekawe  co by powiedział choćby na rydwan... czy cipy na patyku...

 

 



tagi: witkacy  najazd sowiecki 

gorylisko
19 września 2019 14:01
13     1108    3 zaloguj sie by polubić
komentarze:
chlor @gorylisko
19 września 2019 17:08

Napisał parę całkiem śmiesznych kawałków. Na koniec przeciął sobie wszystkie ważne żyły. Kiedy go znaleziono był jednym wielkim strupem trzeba było odrąbać go od podłogi.

zaloguj się by móc komentować

Nieobyty @gorylisko
19 września 2019 17:55

Witkacy - sens jego twórczości po litopadzie 1917 to maskowanie pod pozorem nowoczesnego  artysty tego co robił na ulicach Pitra w ten nieszczęsny czas. 

Wyszło parę prac [książka, artykuły] o jego udziale w I wojnie i jakoś to się rozjeżdzą wygłusza czas listopada, a to że w Pitrze nie był a w Moskiwe a to że Feliks go szukał i się ukrywał o to że w styczniu 1918 miał wystawę bo potem z zacnym towarzystem pociagiem [i chyba nawet te swoje prace z gwiazdozbiorami zabrał] wyjechał do Warszawy.

Taka widać tradycja oficerska - bo i u nas paru oficerów po służbie robi na rynku ezoteryki i udaję tatę wariata.

I ja ich nawet szanuje bałamucą tych co chcą być bałamuceni za to mają glejt na dożywocie a nie wizytę seryjnego samobujcy. Witkacy miał glejt tymczasowy do września 1939.

A dlaczego i po co jego tworczość w koncówce PRL promowano to już inna kwestia. W dużym skrócie poziom zachwytu nad tórczością Witkacego  to był dobry wskaźnik zidiocenia badanej grupy. 

zaloguj się by móc komentować

gorylisko @Nieobyty 19 września 2019 17:55
19 września 2019 20:12

może wypadałoby zbadać dokładniej jego sprawę... ja też nie cmokam z zachwytu nad jego twórczością choć pomysły miał całkiem niezłe...zwłaszcza w dramatueny było ciekawiej, wypowiedział się szewc...nomen omen, Szewcy się kłaniają... a co pomysłów, kłamizm ;-) się kłania... w każdym razie "wkroczenie sowickowo sojuza" czyli napaść zsrr w kooperacji z adolfem hitlerem musiała go przerazić, choć strachliwy nie był... ciekawe jakie on by dzisiaj "instalcje " wymyślił ?

 

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @gorylisko 19 września 2019 20:12
19 września 2019 22:13

My tu kiedyś rozprawialiśmy o Witkacu. Szału nie było...

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @Nieobyty 19 września 2019 17:55
19 września 2019 22:20

A czy można prosić o szczegóły? 

Skądinąd we wspomnieniach ludzi, którzy go znali, Witkacy nie "ma dobrej prasy" - ale to są uwagi dotyczące jego osobowości i zachowań. 

zaloguj się by móc komentować

Nieobyty @gorylisko 19 września 2019 20:12
19 września 2019 22:27

Intalacje artystyczne - służa do przewalania budżetów lub osłony propagandowej - czasami aspirujacy hosztaplerzy bo nie artyści a nie znajac sensu istnienia instalcji artystycznych odstawiją szopkę którą śmią nazywać instalacją. 

Co do twórczości Witkacego - jej ocenę zostawia witkacologom ci z czegoś muszą się habilitować a nieudaczni reżyserzy wystawiać  sztuki. Nie skreślam go w całości a nie doceniam tego co  o nim jest podawane do przyjęcia jako o  wielkim artyście. 

Wracając do sprawy Petersburga. 

Mamy dwie wypowiedzi

https://histmag.org/witkacy-byl-dobrym-zolnierzem-12564/3

Wywiad z Krzysztofem Dubińskim przy promocji jego książki: Wojna Witkacego, czyli kumboł w galifetach

Co tam mamy suflowane przez Pana Krzysztofa: 

... Kompania frontowych rekonwalescentów Pawłowskiego Pułku, w której był oficerem, rozpoczęła w niedzielę 23 lutego rewolucję lutową. On sam najprawdopodobniej dowodził żołnierzami tej kompanii podczas trzydniowych walk ulicznych w Petersburgu, które doprowadziły do abdykacji cara. Żołnierze z Pawłowskich koszar jako jedni z pierwszych przeszli na stronę bolszewików i brali aktywny udział w kolejnych próbach bolszewickiego puczu – w kwietniowym tzw. marszu na pałac Maryjski oraz w lipcowym tzw. powstaniu pulemiotczikow zorganizowanym przez 1 Pułk Karabinów Maszynowych. Wiele wskazuje na to, że Witkacy także uczestniczył w jakiejś fazie tych wydarzeń. Najprawdopodobniej z bliska, bo właśnie z Pawłowskich koszar obserwował trzeci, udany już październikowy zamach stanu bolszewików. W tych koszarach zainstalował się sztab zamachu, a żołnierze Witkacego zdobywali siedzibę rządu Aleksandra Kiereńskiego – Pałac Zimowy. Witkacy był wówczas urlopowany, ale większość czasu spędzał w koszarowym oficerskim kasynie. Zapewne, jak większość oficerów, biernie i bezradnie przyglądał się biegowi wydarzeń...

I na tym samym portalu inny artykuł

https://histmag.org/Co-Witkacy-zobaczyl-w-Rosji-9196/2

I co Paweł Rzewuski pisze:

... Jak się okazało, porucznik Witkiewicz na pierwszą linie frontu nie miał już okazji wrócić. Tym bardziej, że niedługo później wybuchła rewolucja lutowa i sytuacja uległa diametralnej zmianie.

Właśnie od oddziału Witkacego, od czwartej kompanii Pawłowskiego Pułku, rozpoczęła się rewolucja lutowa. Porucznik Witkiewicz nie tylko nie stał się ofiarą gniewu swoich dawnych podkomendnych, jak to często miało miejsce, ale również został przez nich uznany za człowieka sprawiedliwego i uczciwego.

Dużo wskazuje na to, że został przez nich obrany komisarzem ludowym. Jak potem wspominał z pewną dozą dumy:

    (…)mój, Leib — Gwardii Pawłowskij Połk zaczął pierwszy Wielką Rewolucję Rosyjską.

Witkacy co jakiś czas odwoływał się do tych rewolucyjnych doświadczeń. Wydane w 1936 roku Narkotyki zawierają chociażby taki fragment:

    W ostatnich czasach wiele dał mi do myślenia widok (inaczej nie mogę powiedzieć, bo niestety patrzyłem na to jak z loży, nie będąc w stanie przyjąć w tym żadnego udziału z powodu schizoidalnych zahamowań) Rewolucji Rosyjskiej, od lutego 1917 do czerwca 1918. Obserwowałem to niebywałe zdarzenie zupełnie z bliska, będąc oficerem Pawłowskiego Pułku Gwardii, który je rozpoczął. Uważam wprost za nieszczęsnego kalekę tego, który tego ewenementu z bliska nie przeżył. Bliższe opisy i wyjaśnienia znajdą swe miejsce w pismach pośmiertnych...

....

Wiadomo, że w maju 1917 roku próbował zaciągnąć się do Dywizji Strzelców Polskich w Kijowie, ale nie został przyjęty, z powodu nadmiaru zgłaszających się do niej oficerów. Później oddelegowano go do Naczelnego Polskiego Komitetu Wojskowego, Niedługo później wybuchła kolejna rewolucja. Na temat bolszewickiego zrywu Witkacy jednak milczał. Wiadomo, że musiał się ukrywać przed czekistami Lenina i Dzierżyńskiego i że jego życie cały czas wisiało na włosku. Według niektórych informacji był nawet świadkiem śmierci swoich kolegów oficerów, nie jest to jednak potwierdzone. Do kraju wrócił w 1918 roku, w ramach wymiany jeńców wojennych...

 

Po cytatach czas na drobne niuanse:

1. Witkacy przeżył maskrę oficerów pułku i fakt że jego podwładni wszczeli rewolucję lutową nikt nie kwesinuje. 

2. Jego podkomendni biorą udział  w marszu na pałac Maryjski oraz w lipcowym tzw. powstaniu pulemiotczikow - biografowie to opisują krótko że

3. I jak to rozumieć:

..W tych koszarach zainstalował się sztab zamachu, a żołnierze Witkacego zdobywali siedzibę rządu Aleksandra Kiereńskiego – Pałac Zimowy. Witkacy był wówczas urlopowany, ale większość czasu spędzał w koszarowym oficerskim kasynie. Zapewne, jak większość oficerów, biernie i bezradnie przyglądał się biegowi wydarzeń..

Widocznie duchy oficerów  pomorodowany w czasie rewolucji  lutowej chodzą sobie z Witacym do kasyna na obiady i czytają prasę. A gdy wszycy w koszarach przyogotowują się do konfronatacji ot Witkacy z teką rysunków pod pachą błąka się nie niepokojny przez nikogo  po tym samym budynku i stołuje w kasynie z kierownictwem spisku...  

A cioci Viki jeszcze twierdzi że był w Moskiwe podczas październikowej.

Z całą pewnością Witkacy był zbyt często w centralnych  punktach poszczególnych rewolucji  a że ani głupi ani  ślepy nie był wdział za dużo.

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @gorylisko
19 września 2019 22:33

obrazy jak na mój gust zbyt pastelowe...

To takie tam kredki - pastele.

Fajnie nimi rysował.

zaloguj się by móc komentować

umami @Nieobyty 19 września 2019 22:27
20 września 2019 01:54

Czy ktoś przedstawia — wiarygodnie — przebieg wydarzeń i decyzji Witkacego od wybuchu I wojny światowej do rewolucji lutowej? Jest jakiś klarowny opis?

Bo z tego co pamiętam (i dla Witkacego za to pełen szacun), na wieść o wybuchu I wojny światowej zawrócił z wyprawy z Broniem, żeby walczyć po stronie Rosji przeciwko Niemcom. Jeszcze raz szacun!
Te kłótnie z Broniem, o których się wspomina, dotyczą właśnie tej różnicy — Bronio był po przeciwnej stronie barykady i z wyprawy nie zamierzał rezygnować i nie zrezygnował.

Poza tym rodzina Witkacego posiadała majątek na terenie ówczesnej Rosji, a przypomnę — to Niemcy dla tamtych ludzi były agresorem. A ta śpiewka o tym, że to Rosja była agresorem ma rodowód socjalistyczno–masoński.

Kolejna sprawa — Kiereński to mason. Nie wiem czy cały ten jego rząd to masoni, ale on zdaje się wykonywał rozkazy spoza Rosji.

Jak się zbierze to do kupy, to mi za cholerę nie wychodzi Witkacy–rewolucjonista.

Ale jeśli tak było, to jestem bardzo ciekaw, co mu się przytrafiło przez te 2 i pół roku, że przeszedł na drugą stronę. Czy ktoś mu przystawił lufę do skroni, czy po prostu przestawiło mu się w głowie?
 

zaloguj się by móc komentować

Nieobyty @umami 20 września 2019 01:54
20 września 2019 08:54

Prac o Witkacym w Rosji jest sporo czy jest sens je czytać nie wiem bo akurat nie interesuje mnie ten artysta [prac jego nie kupię i nie posiadam więc i tak cenny na aukcjach mnie nie interesują]

Urywki promocyjne książki Krzysztofa Dubińskiego: Wojna Witkacego, czyli kumboł w galifetach https://www.tygodnikprzeglad.pl/witkacy-carskiej-armii/2/

Potwierdzają powszechnie przyjęte wersje biografi.

Koneksje rodziny Jazłowieckich – pozwoliły by Staś nie wstąpił jako ochotnik ale po protekcji wylądował w dobrym pułku i na szkółce oficerskiej. Oficerem Witkacy był dobrym – na co wskazuje min. teczka personalna. W czasie ofensywy Brusiłowa – uczestniczył w ciężkich walkach [ pułk był fizycznie prawie wyniszczony] był ranny i potem [przypuszczam że z zespołem stresu pourazowego PTSD ] wycofano go na leczenie do Petersburga.

I kwestia kolejna niby dlaczego Witkacy miał by być rewolucjonistą. To że był uczestnikiem i świadkiem ciekawych wydarzeń nie tworzy z niego ideowego bolszewika.

Ja trzymam się powszechnie przyjętej wersji – udział Witkacego w I wojnie miał największy wpływ na jego twórczości.

Nie będą wyręczał zawodowych witkacologów w tym jakie świadectwa zdarzeń doby rewolucji przemycał w swoich pracach. Zresztą oni w zawód mają wpisaną misję zasłania tych fragmentów dzieł Witkacego.

Dla mnie wystarczy że o wypadkach w Petersburgu z 1917 i co tam porabiał Staś – małcit nauka. Prace jego z tego kresu można omawiać a resztę zbywać słowem że listopad 1917 Witkacy spędził w kasynie oficerskim.

Faktem jest że Polacy którzy nienawidzili caratu [a ktosie tą nienawiść jakoś tak przed wojną ze strony Moskwy podsysali np. sprawa guberni Chełmskiej] stanowili kadry dla rewolucji bez nich ona by się nie udała, czy to świadczy że byli bolszewikami no nie.

zaloguj się by móc komentować

ikony58 @gorylisko
20 września 2019 08:59

"Dlaczego kiedy wszystko jest logiczne, równanie wypada inaczej niż powinno? Czy do tak
klasycznego materiału, jakim jest człowiek, trzeba aż nieeuklidesowej geometrii, a zwyczajna nie
wystarczy? Co za utrapienie. Czego, do diabła, potrzebuje człowiek?"

 

"Gdyby to były dusze, jak uczył Kościół, czy monady Leibniza! Ale tamta
wiara została juz przekreślona. Co zostaje, to wielki wstręt do trwania szczegółu, do tej
mentalności, dla której każde zjawisko istnieje osobno: jeść, pić, zarabiać, obłapiać, rodzić dzieci. I
co dalej? Czy to powinno trwać? Dlaczego ma trwać? Takie pytanie jest juz niemal równoznaczne
z tym, co się nazywa nienawiścią do burzuazji.
Niech powstanie nowy człowiek, który nie ulega, ale przekształca świat i myśli w skali
całego globu i sam stwarza formację historyczną zamiast być jej niewolnikiem. Tylko tak
absurdalność jego fizjologicznego trwania może być odkupiona. Trzeba go zmusić siłą, przez
cierpienie, do zrozumienia. Dlaczego nie ma cierpieć? Powinien cierpieć. Dlaczego nie może
służyć jako nawóz, dopóki jest zły i głupi?" Cz.Miłosz- MURTI-BING

zaloguj się by móc komentować

gorylisko @ikony58 20 września 2019 08:59
20 września 2019 09:17

hmmmm...tiaaaa jaaasneee... Czesiu Miłosz kontra Tumor Mózgowicz...zajefajdowne przedstawioniczne widoczności rozregowolują świat cały ? ;-)

zaloguj się by móc komentować

Draniu @gorylisko
20 września 2019 09:57

Witkacy eksperymentowal na sobie i innych.. I do czego to go doprowadziło, do nikąd.. Brak wiary w Boga prowadzi w pustkę..  

zaloguj się by móc komentować

umami @Nieobyty 20 września 2019 08:54
20 września 2019 10:15

Co do Witkacego–rewolucjonisty to takie wrażenie odniosłem, ale widzę, że mylne, bo mnie uspokoiłeś.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować